Jeśli jakaś aplikacja na telefon udała się twórcom, to Tidal. Jest tam prawie wszystko, czego szukam. Bez pobierania, pod ręką. Od wczoraj jaram się na nowo obsesjami muzycznymi z czasów nastoletnich, m.in. fińskim punk rockiem. Cholera, jak sobie przypomnę, ile ja się tego musiałam tych kilkanaście (!!!) lat temu naszukać (a i tak większości piosenek nie znalazłam w całości) i jak widzę, jakie to dzisiaj jest łatwe, to prawie żałuję, że nie urodziłam się później (co mi się właściwie nie zdarza).
Z kolei słuchając tekstów moich dawnych polskich obsesji, zastanawiam się, jak to możliwe, że wyrosłam na (chyba) normalnego człowieka. Same w nich doły, nieszczęśliwe miłości, myśli samobójcze, "pierdol ten świat, to on jest właśnie piekłem". Co ja miałam w głowie? :D Najlepsze jest to, że po latach nie pamiętam zupełnie, z jakich powodów tego słuchałam, co w tym do mnie przemawiało. Może to i lepiej.
Szukam tych starych obsesji, bo potrzebuję kopa, dostawy energii, a te dobrze znane zestawy piosenek zawsze poprawiają mi humor. Z niektórych się śmieję, bo nie rozumiem, co w nich kiedyś widziałam, inne wydają mi się zaskakująco aktualne pomimo upływu lat, jeszcze inne przywołują po prostu dobre wspomnienia.
Happysad mnie urzekł, szczególnie końcówka (ja napisałam, że wyrosłam na normalnego czlowieka?). :D
Happysad to akurat słucha 979 przez swoją niby laskę, nawet na koncerty romantycznie razem jeżdżą.
OdpowiedzUsuńW młodości muzyki słuchałem bardziej pod kątem linii melodycznej, jak rozpatrywaniem tekstu. Np. "Kryzysowa narzeczona" była słuchana przeze mnie, ale moja matka np. tego nie trawiła, bo mówiła:
- co to za głupi tekst -"Mogłaś być już na dnie
A nie byłaś
Nigdy nie dowiesz się
Co straciłaś"
- jak Ty (w sensie ja) możesz tego słuchać?
Rzeczywiście ten tekst jest bez sensu. :D A nie zróciłam uwagi na ten fragment, mimo że też lubię te piosenkę i słucham jej dość często. Happysad jest dobry na pierwsze miesiące związku i dla małolatów przeżywajacych nieszczęśliwa miłość. ;)
OdpowiedzUsuńMiłość 979 z niby laską się rozwija, choć to nie pierwsze miesiące, a raczej już w latach. Więc to nie etap nieszczęśliwej.
Usuń