W związku z tym, że ostatnio na imprezie byliśmy dwa lata temu i już wtedy padliśmy wcześniej niż mieliśmy w planie, a jesteśmy jednak wciąż dość jeszcze młodzi, jutro wyruszamy z Wariatem na imprezę całonocną. Będziemy walczyć z trybem życia zgredów. Ma się to zacząć wieczorem, a skończyć o czwartej nad ranem. Nie wiem, jak ja to przeżyję, więc proszę: trzymajcie kciuki za tych, którzy po dłuższej przerwie ruszyli w miasto. Ja już nawet nie wiem, jak się teraz w nocy wraca, skąd odjeżdża nocny i jaki ma numer. A rano wracałam ostatnio jeszcze na studiach, i to chyba licencjackich. Do tego, żeby było ciekawiej, tym razem w dniu powrotu czeka mnie na dokładkę impreza rodzinna. Będzie się działo!
Takie nieprzygotowane wyjście. Przecież dziś komunikacja miejska w internecie, wszystko tam napisane, tylko sprawdzić przed wyjściem, by następnie wpadek nie było.
OdpowiedzUsuńWiadomo, że sprawdzić można i to oczywiście zrobię. Rzecz w tym, że kiedyś takie rzeczy wiedziałam bez sprawdzania. ;)
OdpowiedzUsuńNie narażaj się teściom :P
OdpowiedzUsuńNie będę miała okazji, impreza rodzinna u moich... :)
UsuńPowodzenia!
OdpowiedzUsuń