Jest jedna korzyść ze starzenia się - można mądrzeć. Nie wszyscy z tego korzystają, ale wszyscy mamy szansę.
Pomocne w tym procesie może być otwarcie się na to, co mówi drugi człowiek i słuchanie go ze zrozumieniem.
Podsunięto mi dzisiaj ciekawą myśl. Do tej pory wydawało mi się, że właściwe rozwiązanie problemu powinno się zaczynać od znalezienia jego źródła, szukania przyczyny. Wydawało mi się, że znając przyczynę, można wziąć się za jej eliminowanie lub zmienianie, a wtedy być może jej skutek, czyli problem, "przy okazji" zniknie. Dziś uświadomiłam sobie, że nie zawsze to ma sens, a bardziej pomocna może okazać się koncentracja na rozwiązaniu problemu, myślenie o tym, co można zrobić tu i teraz, w sytuacji, w której już jesteśmy, bez względu na to, dlaczego się w niej znaleźliśmy. Mądre mi się to wydało, bo po pierwsze w ten sposób oszczędza się czas - nie poświęcając go na szukanie przyczyny, które to szukanie nie przybliża nas do celu, a wręcz cofa i od niego oddala, a po drugie niekiedy z odkrytej przyczyny łatwo zrobić wymówkę.
Nawet w robocie można czasami porozmawiać na ciekawy temat.
Zdecydowanie zajmuje to mniej czasu, a jak trzeba szukać rozwiązania "na już" to tylko tak robię :)
OdpowiedzUsuńPopatrz, a ja z wiekiem staję się coraz głupszy...
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu drążę w zakamarkach umysłu i próbuję zrozumieć swoje życie. Wszystko co robię teraz, moje reakcje, o wszystko skądś się wzięło we mnie. Odkrywanie przyczyn tego i tamtego, znajdywanie momentów z dzieciństwa czy późniejszych momentów, to wszystko daje mi nie lada satysfakcję. Czy pomaga mi to w rozwiązaniu swoich problemów? Sam nie wiem. Wiem, że nie zastanawiam się skąd się pierwotnie wzięły.
OdpowiedzUsuńChoć czasem rzeczywiście nie ma co grzebać w przeszłości, tylko skupić się - tak jak piszesz - żeby pozbyć się jak najszybciej problemu ;)
Bardzo fajnie to opisałeś. Jestem podobnego zdania. najczęściej, jeśli mówimy o naszych problemach wynikają one z przeszłości, oraz tego jaki ona ma wpływ na nas w czasie teraźniejszym.
UsuńOczywiście, nie mam namyśli siedzenie i dumanie nad przeszłością, tylko umiejętne wyciąganie wniosków.