Od dawna to wiem, ale sytuacje potwierdzające słuszność tego założenia cały czas mnie cieszą. A dziś przytrafiły się aż dwie.
Dwie różne osoby w pracy zasugerowały mi podjęcie pewnych działań, na co się nie zdecydowałam. Zarówno w jednej, jak i drugiej sytuacji, wyszłabym na kretynkę, gdybym posłuchała rad. Osoby te mogły mieć nawet dobre intencje, raczej nie działały po to, żebym na kretynkę wyszła, ale mimo to postanowiłam działać ostrożnie i intuicja mnie nie myliła. Okazało się, że to był bardzo dobry pomysł. Nie każdą decyzję trzeba podejmować od razu i nie zawsze osoba, która ma dobre intencje, ma rację - taki odkrywczy wniosek na dziś.
umiesz liczyc ...licz na siebie
OdpowiedzUsuńTo są święte słowa.
UsuńOszzzzz, ile to razy już tak wpadłem... stary i głupi nadal :(
OdpowiedzUsuńTo spróbuj następnym razem posłuchać siebie. Zobaczysz, co z tego wyjdzie. Może to kwestia przypadku, ale u mnie działa.
Usuń