Odnalazłam wpis z początku stycznia tego roku, w którym pisałam o moich życzeniach związanych z tym rokiem. Chciałam tylko i aż spokoju w życiu prywatnym i pozostania w obecnej robocie. I żeby ten rok był podobny do poprzedniego. Był podobny, ale o wiele bardziej spokojny, co mi się podoba. Udało się wszystko.
Na kolejny rok nie robię postanowień (od ładnych paru lat ich nie robię), ale mam plany. Po pierwsze liczę na udany wyjazd, o którym już wspominałam. A po drugie mam plan osobisty, do którego się zabieram od jakiegoś czasu jak tzw. pies do jeża, ale ochotę na jego realizację mam ostatnio coraz większą. Ciekawe, co z tego wyjdzie.
Zrobiłam w tym roku coś nietypowego dla mnie, tzn. nie wzięłam urlopu w grudniu. Bardziej mi się przyda w styczniu na załatwianie spraw urzędowych (będę zmuszona m.in. pozbyć się z dowodu zdjęcia osiemnastolatki, które rzeczywiście zrobiło się trochę nieaktualne... Przy ślubie od tego uciekłam, za to teraz zmusza mnie bank, przypominając natrętnie, że bez aktualnego dowodu nic u nich nie załatwię - to jednak motywuje ;)). Mam za to trochę świętego spokoju przed świętami, z racji tego, że wypadają zaraz po weekendzie. Zamierzam nadrabiać zaległości czytelnicze i może filmowe.
W związku ze świętami nie szaleję - jedzenie kupione czeka w lodówce, nie są to wielkie ilości, bo też ile można zjeść we dwoje. Sprzątam na bieżąco, więc w tym temacie również szaleństwa nie będzie. Mogę spokojnie siedzieć w domu i się obijać, czekając na prezenty. ;)
Nie wiem, kiedy się tutaj następnym razem pojawię, dlatego już teraz życzę tym z Was, którzy obchodzą nadchodzące święta, żeby udało się spędzić je tak, jak tego oczekujecie. Przede wszystkim zdrowia i możliwości odpoczynku, bo to przyda się chyba każdemu. ;)
I wszystkim już życzę udanego roku 2019. ;)
Wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że ten rok był dla Ciebie taki jaki sobie wymarzyłaś :)
Dziękuję. :)
UsuńMiłego czasu :)
OdpowiedzUsuńDzięki. :) Było dobrze.
UsuńNieraz mam ochotę uciec z domu na święta - ale jakoś brakuje mi odwagi. A spełnienie założeń noworocznych to szczyt marzeń.
OdpowiedzUsuńTo ja przeciwnie - najchętniej bym z domu nie wychodziła. ;)
Usuń