Sto lat temu pomyślałam, że czuję się staro, kiedy dzieci na osiedlu zaczęły mi mówić "dzień dobry", a obcy ludzie per "pani". Ale nie, starość jest jednak wtedy, kiedy człowiek sobie uświadamia, że rocznik 1999 śpiewa o Pornhubie.
Kolega Robert ostatnio był zadowolony z muzycznej inspiracji, więc pozwolę sobie publicznie zarazić go czymś, co podsunął mi Spotify i co teraz nie chce mi wyjść z głowy. Uprzedzam uczciwie - to nie ten poziom, co ostatnio, ale przynajmniej dzięki temu uśmiechnęłam się, mimo że wstałam o czwartej rano.
Cyk! ;)
EDIT: Mój telefon wyświetla teledysk tylko po wybraniu opcji "wyświetl wersję na komputer" - pewnie coś spieprzyłam przy wstawianiu, ale nie mam teraz czasu ani nerwów, żeby szukać, o co chodzi. Na wszelki wypadek: Marie "Zero Calorie Cookie", jest na YT.
Niech ten wpis tłumaczy fakt, że jak już wspomniałam, wstałam o godz. 4.00. Wczoraj, dziś i jeszcze jutro muszę. A kiedyś to się o tej porze spać chodziło!
Istotnie, po kilku przesłuchaniach ten kawałek nieźle się wkręca, choć tekst nie powala :-) Ale przecież jeszcze kilka lat temu również podniecaliśmy się głupawkami w różnym stylu, pokazując na blogu czy w życiu poziom swojej (nie)dojrzałości, kreatywności, przebojowości. I sam nie wiem, czy nasz dwudziesty drugi rok życia był tak samo cukierkowy jak u Marie?
OdpowiedzUsuńPani Agnieszko, nie jesteś stara. Po prostu za cholerę nie umiałabyś się wpasować w obecny poziom umysłowy smarkaterii. Bez problemu rozumiemy ich sposób bycia i zajawki, bo od roczników '99-05 nie dzieli nas jakaś przepaść pokoleniowa. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie Ciebie piszącej o Pornhubie czy niewyleczonych kompleksach, jak Marie w swojej piosence. W jej wieku byłaś na totalnie innym levelu. Ja chyba też. I fajnie, że przyszło nam dorastać w takich okolicznościach jak wtedy.
"Robię obrót i bach noga o nogę i ciach".
:-)
Pamiętam te nasze publiczne głupawki. Zauważ jedno - wcale nam nie przeszło, z wiekiem zmniejszyła się tylko częstotliwość. ;)
UsuńMój dwudziesty drugi rok życia był super, to były początki związku z moim dzisiaj już od dawna mężem. Na pewno nie byłam tak skoncentrowana na kompleksach jak Marie w swojej piosence i z tego się cieszę.
To prawda, że nie dzieli nas z rocznikiem Marie duża różnica wieku, ale jednak ci ludzie lekko po dwudziestce są inni niż my w tym wieku (o nas też na pewno ktoś tak mówił, to typowe gadanie starszych o młodszych). Niby rozumiem, czym się jarają, ale to już nie moje klimaty.
Mam osttanio takie "zboczenie" że przyglądam się chłopakom około 18/20 letnich i patrzę czy mają zmarszczki. Jak reaguje ich twarz(skóra) na mimikę itd. Przy czym porównuję to do swojej...
OdpowiedzUsuńPo co się dołować? ;) Zamiast porównywać się do osiemnastek wolę jednak myśleć o sobie, że jestem trzydziestoletnią babą po niedawnej ciąży i jak na te warunki jest ok. ;) :D Chociaż przyznam Ci się, że z ciekawości postarzylam swoje zdjęcia w aplikacji, żeby zobaczyć, jak będę wyglądała za kilkadziesiat lat. Wynik nie byl tak zły, jak się spodziewałam.
UsuńZ tą aplikacją też próbowałem :D
Usuń