poniedziałek, 20 listopada 2017

Reklamy wszędzie

Przez przeprowadzkowe i remontowe zamieszanie, które trwało u mnie przez kilka miesięcy, odzwyczaiłam się od telewizji. Nigdy zresztą nie byłam miłośniczką seriali, programów z tańczącymi gwiazdami itp. Oglądałam głównie kanały informacyjne i filmy dokumentalne, od czasu do czasu jakieś paradokumentalne gówno dla śmiechu przez 10 minut, jak na dokumentalnym akurat były reklamy. W głowie mi się nie mieściło, jak można oglądać kilkanaście odcinków serialu pod rząd i nie zanudzić się przy tym na śmierć. Z serialami miałam jedynie epizod na bezrobociu, ale to do wybaczenia - wtedy ma się wakacyjny stan umysłu. ;) Zresztą oglądałam po jednym odcinku na dzień. Filmy oglądałam przede wszystkim w kinie, od czasu do czasu na kompie.

Niedawno odmieniło mi się, Wariatowi również. Mamy za sobą dwa nocne maratony serialowe (czekam, aż sąsiedzi nas zabiją, bo śmiejemy się przy tym jak głupki i głośno komentujemy akcję - to silniejsze od nas... ;)), film obejrzany u moich rodziców, widzieliśmy już prawie wszystko, co YouTube wyświetla pod hasłem "film dokumentalny", zamówiliśmy też wreszcie telewizję, mimo że kiedyś planowaliśmy tego nie robić. Typowe, stare dobre małżeństwo przed telewizorkiem po pracy - tego bym się nie spodziewała... ;) No ale cóż, wszystko się zmienia.

Może poza tym, że nie da się uciec od reklam, chyba że się za to zapłaci. Przez te serialowe maratony nauczyłam się już na pamięć wszystkich najnowszych reklam leków na przeziębienie, szczoteczek do zębów, leków na trawienie i telefonów w abonamencie, oczywiście w promocji świątecznej. Dziś, korzystając z dnia wolnego od roboty, postanowiłam uzupełnić moją listę ulubionych na YouTube o najnowsze obsesje muzyczne i nacieszyć się nimi. Odniosłam wrażenie, że reklam na YT jest więcej niż kiedyś. Wkurzyłam się, włączyłam radio i... właśnie słucham piosenki o niższych cenach w Media Expert. Od tego się chyba już nie da uciec...


* * * 

Kolejne dwie muzyczne obsesje.



6 komentarzy:

  1. zainwestuj w netflixa pierwszy miesiac jest gratis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy miesiąc gratis rzeczywiście zachęca, pomyślę.

      Usuń
  2. oj tak, ja najbardziej lubię, gdy jem sobie i oglądam film, a tu nagle reklama o jakichś upławach, grzybicach i zawałach serca... i tak sobie myślę, no normalnie zabić się tylko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jedzenie przed telewizorem to nie jest dobry pomysł, tej juz wiele razy się o tym przekonałam. A od patrzenia na reklamy leków na przeziębienie można objawów dostac, nie da się ostatnio nic obejrzeć nie słysząc o gorączce, kaszlu i katarze. ;)

      Usuń
  3. Najbardziej "zabawne" bywa liczenie ile w trakcie jednego bloku reklamowego jest reklam leków i suplementów a ile innych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tego jest zdecydowanie najwięcej. Kiedyś podobno mieli ograniczać reklamy leków, ale najwyrazniej coś nie wyszło, skoro niedawno widziałam reklamę leku, który do niedawna był na receptę.

      Usuń