piątek, 23 lutego 2018

Weekend jest potrzebny

Nic mnie tak nie wkurza, jak tzw. pierdoły ludzkie, nieogary, innymi słowy ludzie, którzy mają problem z wykonaniem najprostszej czynności. Miejsce pracy mnie nauczyło, że można mieć problem ze sprawdzeniem poprawności informacji zawartych na jednej stronie A4, zapisanych wielką czcionką. Można to robić przez dwa dni i wykonać w tej sprawie trzy telefony. Można. Można również przez łącznie kilkanaście godzin swojej pracy nie odczytać otrzymanego maila, a potem jeszcze drzeć pysk, udając, że niedotrzymanie terminu to wina kogoś innego. Ostatnio spotykam ciekawe przypadki, przez co bardziej niż zwykle cieszę się, że dzisiaj piątek. 

Przestawiłam się na Radio Złote Przeboje i nie wiem, czy to radio się zmieniło, czy ja się starzeję. Kiedyś leciały tam prehistoryczne piosenki, a teraz te, których słuchałam niedawno... Czasy dzieciństwa mogę przy tym powspominać, bo ostatnio dużo tam jest lat 90-tych. 

Pożyczono mi księgę Murakamiego "Mężczyźni bez kobiet". Nie czytałam jeszcze żadnej jego książki, chociaż wielu znajomych się nim zachwycało. Na razie mnie wciąga, a przez jedno z opowiadań chodzi mi po głowie stary utwór "Yesterday". 

3 komentarze:

  1. lubie slowo nieogary chyba je wprowadze do mojego slownika ,pozdro z deszczowow sniegowej makaronowni

    OdpowiedzUsuń
  2. oby weekend trwał i trwał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również wyczekiwałem weekendu i nie wiem jak to się stało, że minął a ja się za bardzo nie spostrzegłem :(

    OdpowiedzUsuń